Hyhy xD
Nooo, siemanko :)
Trochę mnie tu nie było, a to właśnie dziwne, bo chora jestem :D Od środy siedzę w domu i dopiero w czwartek mogę wyjść z domu. Do lekarza... -,- chciałabym już wrócić do szkoły, bo na prawdę nie lubię siedzieć tak bezczynnie tyle czasu. Półtora tygodnia jak psu w d... No na prawdę nie fajnie. NIE FAJNIEEEE :(
Co jest w tym najgorsze? Nie mogę ćwiczyć. Chodzę na zajęcia taneczne. Co roku na koniec czerwca jest gala, prezentują si wszystkie grupy z naszej szkoły. Mam zajęcia 2 razy w tygodniu, z 2 różnymi choreografkami/instruktorkami/nauczycielkami, więc mam 2 układy do opanowania. Ale nie mogę ćwiczyć...
Poprzedni czwartek - dupa. Ten tydzień - dupa. Następny tydzień - dupa. Po tym czasie podobno będę mogła wrócić. DUPA! Jadę do Londynu, więc kolejne zajęcia mi przepadają. Zostaje mi ostatni tydzień maja i w sumie niecały czerwiec. To wcale nie jest dużo czasu, cała grupa będzie dużo na przód, nie wiem czy dam radę to nadrobić. Ale teraz nie będę się o tym rozpisywać, postaram się jutro napisać dłuższego posta o naszych marzeniach, ich realizacji, itd, to będzie dobry przykład i powiem jak radzić sobie z sytuacjami, w których własnie nie możemy ich zrealizować.
Hm... A co z tą chorobą? No więc to choroba zakończeń nerwowych. Ogólnie chorują na nią najczęściej ludzie w wieku ok 60-70 lat, duuużo rzadziej w moim, czyli gimbaza :D Powikłania? Utrata wzroku, paraliż, niedowład kończyń, lub nawet wylądowanie na wózku. I śmierć. Więc wolę nie ryzykować. Trudno mi wytrzymać tyle w domu, ale wolę przesieć te 1,5 tygodnia niż noo no. Poza tym mam drobną wadę wzroku i po tej chorobie muszę pójść do okulisty, ponieważ często pogarsza ona wzrok, a osoby które już i tak mają z tym problem są bardziej narażone. Ale boję się że bd musiała nosić okulary xd Nieeeee nie nie, noł łej haha xD
Dobra, kooniec :D Idę zaraz spać, a jutro albo pojutrze pojawi się jakiś post. Najprawdpodobniej o marzeniach, jak już wspomniałam. Papaa :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz