niedziela, 23 sierpnia 2015

Plany na przyszłość...?

Hejkaa :) 

Po pierwsze, przepraszam że tak długo mnie nie było. No wiecie, wakacje - wyjazdy, tak wyszło :D W trakcie roku szkolnego postaram się poprawić moją aktywność ;) Do rzeczy :) 

Jaki dzisiaj chciałam poruszyć temat? Przyszłości. To że ja jestem jeszcze w gimnazjum, nie znaczy, że ten temat dotyczy tylko osób w wieku nastoletnim, ale też tych starszych. 
Ile razy słyszeliście od rodziców, czy bardziej dziadków, "no, powinieneś/powinnaś pójść na medycynę, czy prawo, lekarz to bardzo dobry zawód, będziesz taki/a mądry/a!" tja... A kto tego nie słyszał? Tylko, hmm... Co jeśli ja chcę robić co innego? Co jeśli powiem, że chcę być... tatuażystką, albo piercerką? Czy kontrolerem biletów autobusowych? :D Nie no, żart, hhaha :D 
A co jeśli w ogóle nie wiecie co chcecie robić w przyszłości? Jakie gimnazjum? Plastyczne, ogólne czy muzyczne? A później? Liceum czy technikum? Jeśli liceum, to jaka klasa? Chcę zdawać maturę? Chcę iść na studia? Jakie? Jaki zawód sprawi mi radość i jednocześnie pozwoli dobrze zarobić? Może się również pojawić pytanie "a co na to rodzice?" . Olać to. Zabrzmiało może trochę brutalnie, ale to Twoje życie, nie Twoich rodziców. Ty masz się cieszyć swoim życiem, korzystać z niego i żyć według siebie, a nie tak jak oni by tego chcieli. Poza tym, uwierz, jeśli Ty będziesz szczęśliwy/a ze swojego życia, Twoi najbliżsi powinni to zaakceptować i cieszyć się Twoim szczęściem. 

No, a co teraz? Co jeśli nie masz pojęcia co chciałbyś robić w życiu? To nic dziwnego. BO KTO W WIEKU 19 LAT (kiedy idzie na studia) WIE CO CHCIAŁBY ROBIĆ PRZEZ KOLEJNE 50 LAT AŻ DO EMERYTURY?!?!  Ja na przykład nie wiem nawet czy do Liceum pójdę w Warszawie czy jednak zostanę w Lublinie. To na prawdę dość trudne decyzje od których zależy spora część naszego życia i nic dziwnego, jeśli nie wiemy co wybrać. 



Zastanówcie się nad tym, Niedługo pojawi się druga część tego posta. Pamiętajcie tylko, że nigdy nie jest za późno żeby coś zmienić. Szczęście warte jest podejmowania trudnych decyzji i stąpania po cienkiej linii. 
3majcie się, pa :*

poniedziałek, 13 lipca 2015

Wakacje!! - i że niby mam więcej czasu, mhm...

Dobryyyy 


Witam po kolejnej, trochę dłuższej, przerwie :) 
Otóż hm... Nadeszły WAKACJE!!!!! jeeej :D Przez to może się wydawać, że mam bardzo dużo czasu wolnego i częściej będą się pojawiały posty. Gunwo prawda. 
Zaraz po rozpoczęciu się wakacji pojechałam nad jezioro, internetów brak. Nad jeziorem byłam sobie półtora tygodnia i na weekend pojechałam do Warszawy, ale bez kompa a na telefonie nie wygodnie mi pisać posty więc wybaczcie, może za jakiś czas się przyzwyczaję i będą na bierząco :) Zaraz jadę na obóz z UDSu, 10 dni, Góry Świętokrzyskie :) Mam jeszcze trochę czasu dzisiaj i jutrzejszy dzień, jadę w środę. Jak wrócę będzie 24 lipca, piątek. A w następnym tygodniu po moim powrocie jest Woodstock, na który najprawdopodobniej jadę na jeden dzień (czwartek) na dwa koncerty i resztę weekednu spędzę u taty w Warszawie. Jak to wyjdzie z tymi postami - nie wiem. 
W każdym razie chciałabym rozwiać wszelkie wątpliwości - NIE!!! GIMBAZA NIE MA WIĘCEJ CZASU W WAKACJE!! no chyba  że jesteś nudnym nołlajfem i foreweralołnem, wtedy to ok, no ale taka ruda dusza towarzystwa jak ja nie ma czasu, hehe, ta skromność <3 (to był troll, tak naprawdę trochę mnie wkurzają takie teksty...) 

W każdym razie, gdzie jestem cały czas na bieżąco? O tu -->klik<-- :) Jutro jeszcze postaram się wstawić posta, ale nwm jak to wyjdzie. 

Papaaa :****

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Londyn ^^

Heeej :D 

Dawno mnie tu nie było, nie chce mi się spowiadać, powiem tylko tyle, że jeśli nie mam "weny" wolę nic nie pisać. Moim zdaniem ważniejsza jest jakość, a bez ochoty nie napiszę nic ciekawego. Ale już wracam, nie powiem że już na stałe i regularnie, ale wracam :) 

Noo, niedawno byłam w Londynie, co pewnie część z Was wie. Było zarąbiście! 15-20 maja, 6 dni. Jechaliśmy autokarem przez Polskę, Niemcy, Holandię, Belgię, aż do Francji, później promem już do UK i tam znowu godzinka jazdy do Londynu. MEGAAA! :D  
Mieszkaliśmy u rodzin. Nie w hotelu, ale w kilka osób mieszkaliśmy u rodzin z Londynu w normalnych domach :D Oczywiście nie znali naszego języka, więc musieliśmy się z nimi porozumiewać po angielsku (no jakby inaczej, to była przecież wycieczka językowa) co było na prawdę bardzo fajne. Dobra, pokażę trochę zdjęć :D 

Tower of London: 






The Shard:




London Bridge (to statek!!!!): 






Madame Tussauds: 













Big Ben: 








London Eye (widok): 















Greenwich: 







Nooo, co mogę powiedzieć? Było suuuupeeeeer!! <3 Podróże kształcą, taka jest prawda. Poznajemy kultury innych krajów, zwyczaje, poza tym zwiedzamy niesamowite miejsca, spotykamy innych ludzi i mamy świetne wspomnienia. Kocham podróżować i nie było opcji, żebym nie pojechała na tą wycieczkę. 
WBIJAJCIE NA INSTA! @ruda.natty lub -->klik<--
To wszystko na dzisiaj. Jeszcze raz sorki że mnie tak długo nie było. Buziaki, elooo :*

niedziela, 24 maja 2015

Po przerwie

Heja hej  :) 


Nooo, prawie 3 tygodnie mnie tu nie było... A co się przez ten czas działo hah :D 

Ostatni post wstawiłam 4 maja, byłam wtedy chora. I chorowałam do końca tygodnia :D źle się czułam w sensie psychicznym, nie mogłam wychodzić z domu a bardzo chciałam i to źle na mnie działało :D 
11 wróciłam już do szkoły ale chodziłam tam tylko 4 dni, bo 15 pojechałam do Londynu!! 
Tak, pojechałam... Polska-Niemcy-Belgia-Holandia-Francja a z Francji promem na wyspę UK i znowu autokarem do Londynu. Łącznie w obie strony 3 dni w podróży xD Część osób na pewno wie o tej wycieczce bo już w poprzednich postach wspominałam, a poza tym na mojego instagrama (klik do insta) wrzucałam zdjęcia więc no :D 
Do domu wróciłam wieczorkiem w środę (20 maja). Przez cały wyjazd byłam totalnie niewyspana (przez noc w podróży spałam jakieś 2 godziny bo było bardzo niewygodnie w autokarze, w dzień też nie za bardzo, a 3 noce w samym Londynie też nie za bardzo bo byłam z trzema koleżankami u rodziny jakiejś więc kolejka, 6 osób do łazienki rano i wieczorem, a zbiórka codziennie przed 8). W końcu wyszło na to, że w ciągu trzech dób spałam łącznie jakieś 10 godzin czyli tyle ile mniej więcej powinnam spać w ciągu jednej doby (osoby do ok 16 r.ż powinnym spać jakoś 9-11 h na dobę :P). Więc po powrocie do domu poszłam spać i wstałam w czwartek o 14:30... XD 
W czwartek nic nie pisałam, w piątek też nie, bo tak wyszło, że w czwartek położyłam się spać o 3 i musiałam wstać o 7 bo trzeba w końcu się pojawić w szkole :D po lekcjach wyszłam z koleżankami z podst, a później nocowała u mnie przyjaciółka. Wczoraj natomiast przyjechała do mnie moja "siostra" hehe i byłyśmy razem na koncercie, do domu wróciłyśmy jakoś przed 2. O 16 pojechała, a ja dopiero teraz w końcu wrzucam posta... Wow :D 

Hmm a tak ogólnie to co u mnie? :D no więc moje fioletowe włosy są teraz turkusowe wooooow <3 i w końcu wreszcie nareszcie poszłam z mamą do tego salonu tatuażu i piercingu i miałam ponownie zrobionego helixa :D A o tym dlaczego ponownie będzie oddzielny post bo moim zdaniem to dość istotna sprawa i chciałabym powiedzieć o tym coś od siebie :) 

Noo, w tym poście w sumie nic konkretnego, ale mam kilka pomysłów na konkretne posty byhy :D m.in. o Londynie, o piercingu, o kolorowych włosach, o hajsie z jutuba i jeszcze kilka innych. Będzie ciekawie ;) 

Czymcie się, do następnego, eldo ;)

poniedziałek, 4 maja 2015

Chora jestem... No chora no :/

MAM ŁAKA 

 


Hyhy xD 


Nooo, siemanko :) 
Trochę mnie tu nie było, a to właśnie dziwne, bo chora jestem :D Od środy siedzę w domu i dopiero w czwartek mogę wyjść z domu. Do lekarza... -,- chciałabym już wrócić do szkoły, bo na prawdę nie lubię siedzieć tak bezczynnie tyle czasu. Półtora tygodnia jak psu w d... No na prawdę nie fajnie. NIE FAJNIEEEE :( 
Co jest w tym najgorsze? Nie mogę ćwiczyć. Chodzę na zajęcia taneczne. Co roku na koniec czerwca jest gala, prezentują si wszystkie grupy z naszej szkoły. Mam zajęcia 2 razy w tygodniu, z 2 różnymi choreografkami/instruktorkami/nauczycielkami, więc mam 2 układy do opanowania. Ale nie mogę ćwiczyć... 
Poprzedni czwartek - dupa. Ten tydzień - dupa. Następny tydzień - dupa. Po tym czasie podobno będę mogła wrócić. DUPA! Jadę do Londynu, więc kolejne zajęcia mi przepadają. Zostaje mi ostatni tydzień maja i w sumie niecały czerwiec. To wcale nie jest dużo czasu, cała grupa będzie dużo na przód, nie wiem czy dam radę to nadrobić. Ale teraz nie będę się o tym rozpisywać, postaram się jutro napisać dłuższego posta o naszych marzeniach, ich realizacji, itd, to będzie dobry przykład i powiem jak radzić sobie z sytuacjami, w których własnie nie możemy ich zrealizować. 

Hm... A co z tą chorobą? No więc to choroba zakończeń nerwowych. Ogólnie chorują na nią najczęściej ludzie w wieku ok 60-70 lat, duuużo rzadziej w moim, czyli gimbaza :D Powikłania? Utrata wzroku, paraliż, niedowład kończyń, lub nawet wylądowanie na wózku. I śmierć. Więc wolę nie ryzykować. Trudno mi wytrzymać tyle w domu, ale wolę przesieć te 1,5 tygodnia niż noo no. Poza tym mam drobną wadę wzroku i po tej chorobie muszę pójść do okulisty, ponieważ często pogarsza ona wzrok, a osoby które już i tak mają z tym problem są bardziej narażone. Ale boję się że bd musiała nosić okulary xd Nieeeee nie nie, noł łej haha xD 

Dobra, kooniec :D Idę zaraz spać, a jutro albo pojutrze pojawi się jakiś post. Najprawdpodobniej o marzeniach, jak już wspomniałam. Papaa :*

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Lublin --> Warszawa --> Lublin i tak w kółko...

Heeeeeej! 


Ahhh, tjaaa... Co trzeci weekend, czasem rzadziej jestem w Warszawie. Część osób na pewno spyta "po ch*ja?" :D Otóż więc nie ukrywam, że moi rodzice nie są razem. Ja mieszkam z mamą w Lublinie, a mój tata w Warszawie. Co jakiś czas więc jeżdżę tam do niego na weekend :) 

No, więc powód wyjaśniony, w razie pytań na ten temat odsyłam do tego posta, może kiedyś rozwinę temat i powiem coś więcej, ale to nie dzisiaj :D 

A co dzisiaj? Nic konkretnego xD I żeby nie było, to nie jest tak, że mi się nie chce prowadzić tego bloga, tylko nie mam konkretnego pomysłu o czym mogłabym napisać. Albo inaczej. Pomysłów na ciekawe posty mam sporo, ale w tym momencie akurat nie mam czasu lub weny, żeby wyrazić to w ciekawy sposób. 

No nie ważne :D Jak Wy spędzacie weekendy? Też co jakiś czas odwiedzacie kogoś z rodziny albo znajomych z innych miast w weekendy? :D Piszcie w kom, na prawdę chętnie poczytam ;)

Haha a co się działo w weekend w Warszawie XD No więc w piątek wieczorem zablokowali pół Warszawy, bo zrobili jakiś wyścig czy maraton rowerowy xD W sobotę jakoś o 21 czy 22 znowu pół Warszawy wręcz zamknięta, bo otwarcie sezonu, night scating i teraz do października co 3 tygodnie będą popylać tak wieczorami na rolkach :) JAK KTOŚ MA ZAMIAR SIĘ WYBRAĆ TO PISZCIE, BO JA KILKA RAZY POJADĘ NA TO, WIĘC MOŻNA SIĘ JAKOŚ SPIKNĄĆ! ;) A w niedzielę przed południem znowu "zamknęli" część Warszawy bo maraton orlen czy coś takiego xd NIE POWIEM, CIEKAWY WEEKEND ;) Aaaa i dostałam conversy :D Długo o nie prosiłam, sama zbierałam kasę, ale stary telefon mi się popsuł i musiałam wydać całą kasę jaką wtedy miałam na nowy, mama mi resztę dołożyła... Więc razem z tatem obmyślili zarąbisty plan i kupili mi miętowe conversy za kostkę. KOOOOCHAM <3 (wbijać na insta, są zdjęcia ;)) 

Co jeszcze dzisiaj mogę powiedzieć? W sumie nic xd Idę zaraz spać xd Jutro, może pojutrze postaram się wstawić posta o jakiejś konkretnej tematyce, może gdybyście polecali tego bloga znajomym, więcej osób przeczytało by takie moje rozkminy i mogłaby się nawiązać niezła konwersacja na ten temat ;) 

Noo, na dzisiaj to tyle. Buziaczki, elooooo ;D

wtorek, 21 kwietnia 2015

No i mam insta!! :D

DZIEŃ DOBRYYY! 


Aaaaaahh, siedzę i nie wiem jak zacząć :D Hm... Wstałam dzisiaj o 12:30 xd Nooo, wczoraj byłam totalnie niewyspana xd w niedzielę poczułam nagły przypływ pozytywnej energii i koniec końców tak jakoś wyszło, że poszłam spać jakoś o 3 nad ranem już w poniedziałek i musiałam wstać o 7... O dziwo cały dzień byłam taka bardzooo... żywa :D kicałam, cały czas coś robiłam, wszędzie było mnie pełno, duuużo mówiłam :D i szybko, bardzo szybko xd Zmęczenie poczułam dopiero o 16, o 17 położyłam się zdrzemnąć. ALE TYLKO NA CHWILKĘ! Tjaaa... Na chwilkę, mhm... To ta chwilka trwałam jakieś 4,5 h, i przez tą chwilkę nie poszłam na zajęcia. Fajnie, co? :) Także dzisiaj się wyspałam ;) 
JAK TAM 3 KLASA GIMBAZY? :D 
Jak dzisiejsze testy? Powodzenia na następnych ;) 
A ja mam wolne, hehe :P Dzisiaj siedzę w domu, jutro jeszcze nie wiem, a pojutrze jadę do taty, do Wahszafy, na cały weekend i wracam w niedzielę ^^ 

OGŁOSZENIA PARAFIALNE: 
Uwaga, mam insta :) @ruda.natty :D 

To tyle na dzisiaj, papaaa :*