Dobryyyy
Witam po kolejnej, trochę dłuższej, przerwie :)
Otóż hm... Nadeszły WAKACJE!!!!! jeeej :D Przez to może się wydawać, że mam bardzo dużo czasu wolnego i częściej będą się pojawiały posty. Gunwo prawda.
Zaraz po rozpoczęciu się wakacji pojechałam nad jezioro, internetów brak. Nad jeziorem byłam sobie półtora tygodnia i na weekend pojechałam do Warszawy, ale bez kompa a na telefonie nie wygodnie mi pisać posty więc wybaczcie, może za jakiś czas się przyzwyczaję i będą na bierząco :) Zaraz jadę na obóz z UDSu, 10 dni, Góry Świętokrzyskie :) Mam jeszcze trochę czasu dzisiaj i jutrzejszy dzień, jadę w środę. Jak wrócę będzie 24 lipca, piątek. A w następnym tygodniu po moim powrocie jest Woodstock, na który najprawdopodobniej jadę na jeden dzień (czwartek) na dwa koncerty i resztę weekednu spędzę u taty w Warszawie. Jak to wyjdzie z tymi postami - nie wiem.
W każdym razie chciałabym rozwiać wszelkie wątpliwości - NIE!!! GIMBAZA NIE MA WIĘCEJ CZASU W WAKACJE!! no chyba że jesteś nudnym nołlajfem i foreweralołnem, wtedy to ok, no ale taka ruda dusza towarzystwa jak ja nie ma czasu, hehe, ta skromność <3 (to był troll, tak naprawdę trochę mnie wkurzają takie teksty...)
W każdym razie, gdzie jestem cały czas na bieżąco? O tu -->klik<-- :) Jutro jeszcze postaram się wstawić posta, ale nwm jak to wyjdzie.
Papaaa :****
Cząstka życia Natty, nastolatki pełnej życia :D Kocham zwierzęta, glany, magię, gry komputerowe :D Nie interesuję się ani żadnych dżastinem biberem, łan daj erekszyn, kwiatkowskim, to nie dla mnie xD Czym się interesuję? Internetami! :D Co lubię robić? Dużo rzeczy :D Chcesz mnie lepiej poznać? Zostań ze mną na dłużej! ;)
poniedziałek, 13 lipca 2015
poniedziałek, 29 czerwca 2015
Londyn ^^
Heeej :D
Dawno mnie tu nie było, nie chce mi się spowiadać, powiem tylko tyle, że jeśli nie mam "weny" wolę nic nie pisać. Moim zdaniem ważniejsza jest jakość, a bez ochoty nie napiszę nic ciekawego. Ale już wracam, nie powiem że już na stałe i regularnie, ale wracam :)
Noo, niedawno byłam w Londynie, co pewnie część z Was wie. Było zarąbiście! 15-20 maja, 6 dni. Jechaliśmy autokarem przez Polskę, Niemcy, Holandię, Belgię, aż do Francji, później promem już do UK i tam znowu godzinka jazdy do Londynu. MEGAAA! :D
Mieszkaliśmy u rodzin. Nie w hotelu, ale w kilka osób mieszkaliśmy u rodzin z Londynu w normalnych domach :D Oczywiście nie znali naszego języka, więc musieliśmy się z nimi porozumiewać po angielsku (no jakby inaczej, to była przecież wycieczka językowa) co było na prawdę bardzo fajne. Dobra, pokażę trochę zdjęć :D
Tower of London:
The Shard:
London Bridge (to statek!!!!):
Madame Tussauds:
Big Ben:
London Eye (widok):
Greenwich:
Nooo, co mogę powiedzieć? Było suuuupeeeeer!! <3 Podróże kształcą, taka jest prawda. Poznajemy kultury innych krajów, zwyczaje, poza tym zwiedzamy niesamowite miejsca, spotykamy innych ludzi i mamy świetne wspomnienia. Kocham podróżować i nie było opcji, żebym nie pojechała na tą wycieczkę.
WBIJAJCIE NA INSTA! @ruda.natty lub -->klik<--
To wszystko na dzisiaj. Jeszcze raz sorki że mnie tak długo nie było. Buziaki, elooo :*
Dawno mnie tu nie było, nie chce mi się spowiadać, powiem tylko tyle, że jeśli nie mam "weny" wolę nic nie pisać. Moim zdaniem ważniejsza jest jakość, a bez ochoty nie napiszę nic ciekawego. Ale już wracam, nie powiem że już na stałe i regularnie, ale wracam :)
Noo, niedawno byłam w Londynie, co pewnie część z Was wie. Było zarąbiście! 15-20 maja, 6 dni. Jechaliśmy autokarem przez Polskę, Niemcy, Holandię, Belgię, aż do Francji, później promem już do UK i tam znowu godzinka jazdy do Londynu. MEGAAA! :D
Mieszkaliśmy u rodzin. Nie w hotelu, ale w kilka osób mieszkaliśmy u rodzin z Londynu w normalnych domach :D Oczywiście nie znali naszego języka, więc musieliśmy się z nimi porozumiewać po angielsku (no jakby inaczej, to była przecież wycieczka językowa) co było na prawdę bardzo fajne. Dobra, pokażę trochę zdjęć :D
Tower of London:
The Shard:
London Bridge (to statek!!!!):
Madame Tussauds:
Big Ben:
London Eye (widok):
Greenwich:
Nooo, co mogę powiedzieć? Było suuuupeeeeer!! <3 Podróże kształcą, taka jest prawda. Poznajemy kultury innych krajów, zwyczaje, poza tym zwiedzamy niesamowite miejsca, spotykamy innych ludzi i mamy świetne wspomnienia. Kocham podróżować i nie było opcji, żebym nie pojechała na tą wycieczkę.
WBIJAJCIE NA INSTA! @ruda.natty lub -->klik<--
To wszystko na dzisiaj. Jeszcze raz sorki że mnie tak długo nie było. Buziaki, elooo :*
niedziela, 24 maja 2015
Po przerwie
Heja hej :)
Nooo, prawie 3 tygodnie mnie tu nie było... A co się przez ten czas działo hah :D
Ostatni post wstawiłam 4 maja, byłam wtedy chora. I chorowałam do końca tygodnia :D źle się czułam w sensie psychicznym, nie mogłam wychodzić z domu a bardzo chciałam i to źle na mnie działało :D
11 wróciłam już do szkoły ale chodziłam tam tylko 4 dni, bo 15 pojechałam do Londynu!!
Tak, pojechałam... Polska-Niemcy-Belgia-Holandia-Francja a z Francji promem na wyspę UK i znowu autokarem do Londynu. Łącznie w obie strony 3 dni w podróży xD Część osób na pewno wie o tej wycieczce bo już w poprzednich postach wspominałam, a poza tym na mojego instagrama (klik do insta) wrzucałam zdjęcia więc no :D
Do domu wróciłam wieczorkiem w środę (20 maja). Przez cały wyjazd byłam totalnie niewyspana (przez noc w podróży spałam jakieś 2 godziny bo było bardzo niewygodnie w autokarze, w dzień też nie za bardzo, a 3 noce w samym Londynie też nie za bardzo bo byłam z trzema koleżankami u rodziny jakiejś więc kolejka, 6 osób do łazienki rano i wieczorem, a zbiórka codziennie przed 8). W końcu wyszło na to, że w ciągu trzech dób spałam łącznie jakieś 10 godzin czyli tyle ile mniej więcej powinnam spać w ciągu jednej doby (osoby do ok 16 r.ż powinnym spać jakoś 9-11 h na dobę :P). Więc po powrocie do domu poszłam spać i wstałam w czwartek o 14:30... XD
W czwartek nic nie pisałam, w piątek też nie, bo tak wyszło, że w czwartek położyłam się spać o 3 i musiałam wstać o 7 bo trzeba w końcu się pojawić w szkole :D po lekcjach wyszłam z koleżankami z podst, a później nocowała u mnie przyjaciółka. Wczoraj natomiast przyjechała do mnie moja "siostra" hehe i byłyśmy razem na koncercie, do domu wróciłyśmy jakoś przed 2. O 16 pojechała, a ja dopiero teraz w końcu wrzucam posta... Wow :D
Hmm a tak ogólnie to co u mnie? :D no więc moje fioletowe włosy są teraz turkusowe wooooow <3 i w końcu wreszcie nareszcie poszłam z mamą do tego salonu tatuażu i piercingu i miałam ponownie zrobionego helixa :D A o tym dlaczego ponownie będzie oddzielny post bo moim zdaniem to dość istotna sprawa i chciałabym powiedzieć o tym coś od siebie :)
Noo, w tym poście w sumie nic konkretnego, ale mam kilka pomysłów na konkretne posty byhy :D m.in. o Londynie, o piercingu, o kolorowych włosach, o hajsie z jutuba i jeszcze kilka innych. Będzie ciekawie ;)
Czymcie się, do następnego, eldo ;)
Nooo, prawie 3 tygodnie mnie tu nie było... A co się przez ten czas działo hah :D
Ostatni post wstawiłam 4 maja, byłam wtedy chora. I chorowałam do końca tygodnia :D źle się czułam w sensie psychicznym, nie mogłam wychodzić z domu a bardzo chciałam i to źle na mnie działało :D
11 wróciłam już do szkoły ale chodziłam tam tylko 4 dni, bo 15 pojechałam do Londynu!!
Tak, pojechałam... Polska-Niemcy-Belgia-Holandia-Francja a z Francji promem na wyspę UK i znowu autokarem do Londynu. Łącznie w obie strony 3 dni w podróży xD Część osób na pewno wie o tej wycieczce bo już w poprzednich postach wspominałam, a poza tym na mojego instagrama (klik do insta) wrzucałam zdjęcia więc no :D
Do domu wróciłam wieczorkiem w środę (20 maja). Przez cały wyjazd byłam totalnie niewyspana (przez noc w podróży spałam jakieś 2 godziny bo było bardzo niewygodnie w autokarze, w dzień też nie za bardzo, a 3 noce w samym Londynie też nie za bardzo bo byłam z trzema koleżankami u rodziny jakiejś więc kolejka, 6 osób do łazienki rano i wieczorem, a zbiórka codziennie przed 8). W końcu wyszło na to, że w ciągu trzech dób spałam łącznie jakieś 10 godzin czyli tyle ile mniej więcej powinnam spać w ciągu jednej doby (osoby do ok 16 r.ż powinnym spać jakoś 9-11 h na dobę :P). Więc po powrocie do domu poszłam spać i wstałam w czwartek o 14:30... XD
W czwartek nic nie pisałam, w piątek też nie, bo tak wyszło, że w czwartek położyłam się spać o 3 i musiałam wstać o 7 bo trzeba w końcu się pojawić w szkole :D po lekcjach wyszłam z koleżankami z podst, a później nocowała u mnie przyjaciółka. Wczoraj natomiast przyjechała do mnie moja "siostra" hehe i byłyśmy razem na koncercie, do domu wróciłyśmy jakoś przed 2. O 16 pojechała, a ja dopiero teraz w końcu wrzucam posta... Wow :D
Hmm a tak ogólnie to co u mnie? :D no więc moje fioletowe włosy są teraz turkusowe wooooow <3 i w końcu wreszcie nareszcie poszłam z mamą do tego salonu tatuażu i piercingu i miałam ponownie zrobionego helixa :D A o tym dlaczego ponownie będzie oddzielny post bo moim zdaniem to dość istotna sprawa i chciałabym powiedzieć o tym coś od siebie :)
Noo, w tym poście w sumie nic konkretnego, ale mam kilka pomysłów na konkretne posty byhy :D m.in. o Londynie, o piercingu, o kolorowych włosach, o hajsie z jutuba i jeszcze kilka innych. Będzie ciekawie ;)
Czymcie się, do następnego, eldo ;)
poniedziałek, 4 maja 2015
Chora jestem... No chora no :/
MAM ŁAKA
Hyhy xD
Nooo, siemanko :)
Trochę mnie tu nie było, a to właśnie dziwne, bo chora jestem :D Od środy siedzę w domu i dopiero w czwartek mogę wyjść z domu. Do lekarza... -,- chciałabym już wrócić do szkoły, bo na prawdę nie lubię siedzieć tak bezczynnie tyle czasu. Półtora tygodnia jak psu w d... No na prawdę nie fajnie. NIE FAJNIEEEE :(
Co jest w tym najgorsze? Nie mogę ćwiczyć. Chodzę na zajęcia taneczne. Co roku na koniec czerwca jest gala, prezentują si wszystkie grupy z naszej szkoły. Mam zajęcia 2 razy w tygodniu, z 2 różnymi choreografkami/instruktorkami/nauczycielkami, więc mam 2 układy do opanowania. Ale nie mogę ćwiczyć...
Poprzedni czwartek - dupa. Ten tydzień - dupa. Następny tydzień - dupa. Po tym czasie podobno będę mogła wrócić. DUPA! Jadę do Londynu, więc kolejne zajęcia mi przepadają. Zostaje mi ostatni tydzień maja i w sumie niecały czerwiec. To wcale nie jest dużo czasu, cała grupa będzie dużo na przód, nie wiem czy dam radę to nadrobić. Ale teraz nie będę się o tym rozpisywać, postaram się jutro napisać dłuższego posta o naszych marzeniach, ich realizacji, itd, to będzie dobry przykład i powiem jak radzić sobie z sytuacjami, w których własnie nie możemy ich zrealizować.
Hm... A co z tą chorobą? No więc to choroba zakończeń nerwowych. Ogólnie chorują na nią najczęściej ludzie w wieku ok 60-70 lat, duuużo rzadziej w moim, czyli gimbaza :D Powikłania? Utrata wzroku, paraliż, niedowład kończyń, lub nawet wylądowanie na wózku. I śmierć. Więc wolę nie ryzykować. Trudno mi wytrzymać tyle w domu, ale wolę przesieć te 1,5 tygodnia niż noo no. Poza tym mam drobną wadę wzroku i po tej chorobie muszę pójść do okulisty, ponieważ często pogarsza ona wzrok, a osoby które już i tak mają z tym problem są bardziej narażone. Ale boję się że bd musiała nosić okulary xd Nieeeee nie nie, noł łej haha xD
Dobra, kooniec :D Idę zaraz spać, a jutro albo pojutrze pojawi się jakiś post. Najprawdpodobniej o marzeniach, jak już wspomniałam. Papaa :*
poniedziałek, 27 kwietnia 2015
Lublin --> Warszawa --> Lublin i tak w kółko...
Heeeeeej!
Ahhh, tjaaa... Co trzeci weekend, czasem rzadziej jestem w Warszawie. Część osób na pewno spyta "po ch*ja?" :D Otóż więc nie ukrywam, że moi rodzice nie są razem. Ja mieszkam z mamą w Lublinie, a mój tata w Warszawie. Co jakiś czas więc jeżdżę tam do niego na weekend :)
No, więc powód wyjaśniony, w razie pytań na ten temat odsyłam do tego posta, może kiedyś rozwinę temat i powiem coś więcej, ale to nie dzisiaj :D
A co dzisiaj? Nic konkretnego xD I żeby nie było, to nie jest tak, że mi się nie chce prowadzić tego bloga, tylko nie mam konkretnego pomysłu o czym mogłabym napisać. Albo inaczej. Pomysłów na ciekawe posty mam sporo, ale w tym momencie akurat nie mam czasu lub weny, żeby wyrazić to w ciekawy sposób.
No nie ważne :D Jak Wy spędzacie weekendy? Też co jakiś czas odwiedzacie kogoś z rodziny albo znajomych z innych miast w weekendy? :D Piszcie w kom, na prawdę chętnie poczytam ;)
Haha a co się działo w weekend w Warszawie XD No więc w piątek wieczorem zablokowali pół Warszawy, bo zrobili jakiś wyścig czy maraton rowerowy xD W sobotę jakoś o 21 czy 22 znowu pół Warszawy wręcz zamknięta, bo otwarcie sezonu, night scating i teraz do października co 3 tygodnie będą popylać tak wieczorami na rolkach :) JAK KTOŚ MA ZAMIAR SIĘ WYBRAĆ TO PISZCIE, BO JA KILKA RAZY POJADĘ NA TO, WIĘC MOŻNA SIĘ JAKOŚ SPIKNĄĆ! ;) A w niedzielę przed południem znowu "zamknęli" część Warszawy bo maraton orlen czy coś takiego xd NIE POWIEM, CIEKAWY WEEKEND ;) Aaaa i dostałam conversy :D Długo o nie prosiłam, sama zbierałam kasę, ale stary telefon mi się popsuł i musiałam wydać całą kasę jaką wtedy miałam na nowy, mama mi resztę dołożyła... Więc razem z tatem obmyślili zarąbisty plan i kupili mi miętowe conversy za kostkę. KOOOOCHAM <3 (wbijać na insta, są zdjęcia ;))
Co jeszcze dzisiaj mogę powiedzieć? W sumie nic xd Idę zaraz spać xd Jutro, może pojutrze postaram się wstawić posta o jakiejś konkretnej tematyce, może gdybyście polecali tego bloga znajomym, więcej osób przeczytało by takie moje rozkminy i mogłaby się nawiązać niezła konwersacja na ten temat ;)
Noo, na dzisiaj to tyle. Buziaczki, elooooo ;D
Ahhh, tjaaa... Co trzeci weekend, czasem rzadziej jestem w Warszawie. Część osób na pewno spyta "po ch*ja?" :D Otóż więc nie ukrywam, że moi rodzice nie są razem. Ja mieszkam z mamą w Lublinie, a mój tata w Warszawie. Co jakiś czas więc jeżdżę tam do niego na weekend :)
No, więc powód wyjaśniony, w razie pytań na ten temat odsyłam do tego posta, może kiedyś rozwinę temat i powiem coś więcej, ale to nie dzisiaj :D
A co dzisiaj? Nic konkretnego xD I żeby nie było, to nie jest tak, że mi się nie chce prowadzić tego bloga, tylko nie mam konkretnego pomysłu o czym mogłabym napisać. Albo inaczej. Pomysłów na ciekawe posty mam sporo, ale w tym momencie akurat nie mam czasu lub weny, żeby wyrazić to w ciekawy sposób.
No nie ważne :D Jak Wy spędzacie weekendy? Też co jakiś czas odwiedzacie kogoś z rodziny albo znajomych z innych miast w weekendy? :D Piszcie w kom, na prawdę chętnie poczytam ;)
Haha a co się działo w weekend w Warszawie XD No więc w piątek wieczorem zablokowali pół Warszawy, bo zrobili jakiś wyścig czy maraton rowerowy xD W sobotę jakoś o 21 czy 22 znowu pół Warszawy wręcz zamknięta, bo otwarcie sezonu, night scating i teraz do października co 3 tygodnie będą popylać tak wieczorami na rolkach :) JAK KTOŚ MA ZAMIAR SIĘ WYBRAĆ TO PISZCIE, BO JA KILKA RAZY POJADĘ NA TO, WIĘC MOŻNA SIĘ JAKOŚ SPIKNĄĆ! ;) A w niedzielę przed południem znowu "zamknęli" część Warszawy bo maraton orlen czy coś takiego xd NIE POWIEM, CIEKAWY WEEKEND ;) Aaaa i dostałam conversy :D Długo o nie prosiłam, sama zbierałam kasę, ale stary telefon mi się popsuł i musiałam wydać całą kasę jaką wtedy miałam na nowy, mama mi resztę dołożyła... Więc razem z tatem obmyślili zarąbisty plan i kupili mi miętowe conversy za kostkę. KOOOOCHAM <3 (wbijać na insta, są zdjęcia ;))
Co jeszcze dzisiaj mogę powiedzieć? W sumie nic xd Idę zaraz spać xd Jutro, może pojutrze postaram się wstawić posta o jakiejś konkretnej tematyce, może gdybyście polecali tego bloga znajomym, więcej osób przeczytało by takie moje rozkminy i mogłaby się nawiązać niezła konwersacja na ten temat ;)
Noo, na dzisiaj to tyle. Buziaczki, elooooo ;D
wtorek, 21 kwietnia 2015
No i mam insta!! :D
DZIEŃ DOBRYYY!
Aaaaaahh, siedzę i nie wiem jak zacząć :D Hm... Wstałam dzisiaj o 12:30 xd Nooo, wczoraj byłam totalnie niewyspana xd w niedzielę poczułam nagły przypływ pozytywnej energii i koniec końców tak jakoś wyszło, że poszłam spać jakoś o 3 nad ranem już w poniedziałek i musiałam wstać o 7... O dziwo cały dzień byłam taka bardzooo... żywa :D kicałam, cały czas coś robiłam, wszędzie było mnie pełno, duuużo mówiłam :D i szybko, bardzo szybko xd Zmęczenie poczułam dopiero o 16, o 17 położyłam się zdrzemnąć. ALE TYLKO NA CHWILKĘ! Tjaaa... Na chwilkę, mhm... To ta chwilka trwałam jakieś 4,5 h, i przez tą chwilkę nie poszłam na zajęcia. Fajnie, co? :) Także dzisiaj się wyspałam ;)
JAK TAM 3 KLASA GIMBAZY? :D
Jak dzisiejsze testy? Powodzenia na następnych ;)
A ja mam wolne, hehe :P Dzisiaj siedzę w domu, jutro jeszcze nie wiem, a pojutrze jadę do taty, do Wahszafy, na cały weekend i wracam w niedzielę ^^
OGŁOSZENIA PARAFIALNE:
Uwaga, mam insta :) @ruda.natty :D
To tyle na dzisiaj, papaaa :*
Aaaaaahh, siedzę i nie wiem jak zacząć :D Hm... Wstałam dzisiaj o 12:30 xd Nooo, wczoraj byłam totalnie niewyspana xd w niedzielę poczułam nagły przypływ pozytywnej energii i koniec końców tak jakoś wyszło, że poszłam spać jakoś o 3 nad ranem już w poniedziałek i musiałam wstać o 7... O dziwo cały dzień byłam taka bardzooo... żywa :D kicałam, cały czas coś robiłam, wszędzie było mnie pełno, duuużo mówiłam :D i szybko, bardzo szybko xd Zmęczenie poczułam dopiero o 16, o 17 położyłam się zdrzemnąć. ALE TYLKO NA CHWILKĘ! Tjaaa... Na chwilkę, mhm... To ta chwilka trwałam jakieś 4,5 h, i przez tą chwilkę nie poszłam na zajęcia. Fajnie, co? :) Także dzisiaj się wyspałam ;)
JAK TAM 3 KLASA GIMBAZY? :D
Jak dzisiejsze testy? Powodzenia na następnych ;)
A ja mam wolne, hehe :P Dzisiaj siedzę w domu, jutro jeszcze nie wiem, a pojutrze jadę do taty, do Wahszafy, na cały weekend i wracam w niedzielę ^^
OGŁOSZENIA PARAFIALNE:
Uwaga, mam insta :) @ruda.natty :D
To tyle na dzisiaj, papaaa :*
niedziela, 19 kwietnia 2015
Taki samotny weekend
Siemkaaaaaaaa
Jak Wam minął weekend? Ja znowu mam fioletoooooowe włosy haha :D Nie całe oczywiście, ale dziwnie bym się czuła w całych fioletowych :D Poza tym tak jak jest teraz mi się podoba ;) Chcecie zdjęcia? Może kiedyś pokażę ;)
Eeeeeeeeh nie zrobiłam nic konkretnego w ten weekend. Wczoraj wstałam o 10, ale niestety znowu stało się coś, przez co spędziłam 2 godziny leżąc smutna w łóżku. Później poprawiłam ten fiolet na włosach (już wcześniej miałam fioletowe, ale nic nie mówiłam :P) i wyszłam z domu. Jak wyszłam z łazienki była 17, więc szybko wysuszyłam włosy, a nie mam w zwyczaju tego robić, i jeszcze z wilgotnymi po prostu poszłam nic nikomu nie mówiąc. Potrzebowałam samotności, chociaż tak bardzo chciałam spotkać moich kolegów. Tja, mam jedną przyjaciółkę i kilku przyjaciół... Przyjacieli? Przyjacielów? haha, nie wiem xD w każdym razie lepiej dogaduję się z chłopakami. Ale nie znaczy to że nie gadam z dziewczynami! Mam kilka dobrych koleżanek, ale po prostu lubię spędzać czas z kolegami ;)
No w każdym razie 3 godziny chodziłam bez celu po dworze, wróciłam do domu po 20. Wiał wiatr, było zimno, kilka razy padał deszcz, ale nie chciałam wrócić. Po prostu nie.
W końcu zrobiło się ciemno i zadzwoniła po mnie mama. Całą resztę wieczoru siedziałam przed kompem, trochę rysowałam. Dzisiaj było podobnie. Tylko wstałam później a później posprzątałam w pokoju :D I wróciłam do domu trochę wcześniej niż wczoraj.
A jutro do szkoły. Tylko jutro, heh :D Teoretycznie jeszcze w przyszłym tygodniu piątek, ale w czwartek jadę do Wahszafy :P Chociaż jeszcze nie wiem, booooo w czwartek wieczorem mam zajęcia taneczne i już uczymy się formacji na wielką galę na koniec roku. Ale nawet gdybym te zajęcia opuściła, ludzie ode mnie z grupy mnie nauczą przed następnymi ;)
Coś jeszcze? Chyba nie. Czyliii u mnie w sumie nic ciekawego xd A nie! Myślałam o założeniu insta. A co Wy na to? ;)
Tak, teraz to już wszystko, papaaaaa <3
Jak Wam minął weekend? Ja znowu mam fioletoooooowe włosy haha :D Nie całe oczywiście, ale dziwnie bym się czuła w całych fioletowych :D Poza tym tak jak jest teraz mi się podoba ;) Chcecie zdjęcia? Może kiedyś pokażę ;)
Eeeeeeeeh nie zrobiłam nic konkretnego w ten weekend. Wczoraj wstałam o 10, ale niestety znowu stało się coś, przez co spędziłam 2 godziny leżąc smutna w łóżku. Później poprawiłam ten fiolet na włosach (już wcześniej miałam fioletowe, ale nic nie mówiłam :P) i wyszłam z domu. Jak wyszłam z łazienki była 17, więc szybko wysuszyłam włosy, a nie mam w zwyczaju tego robić, i jeszcze z wilgotnymi po prostu poszłam nic nikomu nie mówiąc. Potrzebowałam samotności, chociaż tak bardzo chciałam spotkać moich kolegów. Tja, mam jedną przyjaciółkę i kilku przyjaciół... Przyjacieli? Przyjacielów? haha, nie wiem xD w każdym razie lepiej dogaduję się z chłopakami. Ale nie znaczy to że nie gadam z dziewczynami! Mam kilka dobrych koleżanek, ale po prostu lubię spędzać czas z kolegami ;)
No w każdym razie 3 godziny chodziłam bez celu po dworze, wróciłam do domu po 20. Wiał wiatr, było zimno, kilka razy padał deszcz, ale nie chciałam wrócić. Po prostu nie.
W końcu zrobiło się ciemno i zadzwoniła po mnie mama. Całą resztę wieczoru siedziałam przed kompem, trochę rysowałam. Dzisiaj było podobnie. Tylko wstałam później a później posprzątałam w pokoju :D I wróciłam do domu trochę wcześniej niż wczoraj.
A jutro do szkoły. Tylko jutro, heh :D Teoretycznie jeszcze w przyszłym tygodniu piątek, ale w czwartek jadę do Wahszafy :P Chociaż jeszcze nie wiem, booooo w czwartek wieczorem mam zajęcia taneczne i już uczymy się formacji na wielką galę na koniec roku. Ale nawet gdybym te zajęcia opuściła, ludzie ode mnie z grupy mnie nauczą przed następnymi ;)
Coś jeszcze? Chyba nie. Czyliii u mnie w sumie nic ciekawego xd A nie! Myślałam o założeniu insta. A co Wy na to? ;)
Tak, teraz to już wszystko, papaaaaa <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)
